
- Wystąpienia
- Spotkania
- Prezentacje
Angielski z Kornelią Kruszką to jedna z moich najlepszych decyzji biznesowych w 2024 roku. Pracujemy nad tym, jak mówić, ale też jak brzmieć: pewnie, z autorytetem, naturalnie. To ogromna różnica.
Small talk, codzienne rozmowy w pracy, negocjacje i wystąpienia. Bez drżącego głosu i mętliku w głowie. Sesje w duo, trio i 1:1.
„Jedna z moich najlepszych decyzji biznesowych w 2024 roku.”Ewelina Farbowska, trenerka biznesu i mówczyni
„Dostałam tę pracę!! Żadne calle po angielsku nie są mi straszne.”Wiktoria Czarnecka, Finance Controller
„Rozwój językowy przyczynił się do mojego awansu.”Agnieszka Dzięcioł, Hydrogen Project Manager
„Po miesiącu szkolenia z trenerami z USA, jako jedyna osoba z PL.”Patryk Graczyk, Marketing Specialist
„Złapałam biegłość i swobodę w mówieniu po angielsku.”Martyna Zastawna, założycielka woshwosh i Finnavly
„Kiedyś bym umarła ze stresu. Teraz wielogodzinne rozmowy po angielsku.”Paulina Jezierska, HR Tech Process Manager
Pracuję z ludźmi, którym angielski blokuje kontrakty, awans albo nowy rynek.









1500+przeszkolonych kursantów„Po polsku jestem sobą. Po angielsku nie umiem tego pokazać.”
„Wiem, co chcę powiedzieć, ale w głowie mam mętlik.”
„Przy dłuższej wypowiedzi zaczyna mi drżeć głos.”
„Small talk to dla mnie najgorsza część spotkania.”
„Na callu z zarządem zanim ułożę zdanie, temat idzie dalej.”
„Sporo tracę, bo boję się odezwać.”
„W negocjacjach ustępuję, bo brakuje mi słów.”
„Jestem mądrą osobą, tyle robię. Jak to możliwe, że nie mogę się nauczyć angielskiego?”
„Brakuje mi naturalności. Mówię jak z podręcznika.”
„Mam dość. To ostatni raz, kiedy podchodzę do nauki.”
Słyszę to od moich kursantów. Dlatego zaczynamy od tego, co Cię blokuje, a nie od gramatyki.
Pracujemy na sytuacjach, które masz na co dzień. Żeby po angielsku brzmieć jak Ty: z tą samą pewnością, zdaniem i poczuciem humoru, które masz po polsku.

Od 13 lat uczę angielskiego ludzi, dla których to narzędzie pracy. Pomagam im mówić tak, jak myślą: konkretnie, pewnie i po swojemu.
Każdą współpracę zaczynamy od jednego pytania: co ma się wydarzyć po angielsku i do kiedy. Potem pracujemy, aż to się wydarzy. Tak to wyglądało u moich klientów.

Angielski z Kornelią Kruszką to jedna z moich najlepszych decyzji biznesowych w 2024 roku. Pracujemy nad tym, jak mówić, ale też jak brzmieć: pewnie, z autorytetem, naturalnie. To ogromna różnica.

Kornelia pomogła mi nie tyle „poprawić język”, co złapać biegłość i swobodę w mówieniu po angielsku. To było ogromne wsparcie nie tylko językowe, ale też mentalne.

Od kiedy mamy lekcje, czyli jakieś 6 miesięcy, zaczynałam od słabego A2, a teraz czuję, że zmierzam w stronę mocnego B2. Zaczęłam oglądać Netflix po angielsku i czytać „Atomic Habits” w oryginale. Po wielu latach spędzonych w różnych szkołach, w zasadzie bez efektu, tym bardziej jestem pewna, że Kornelia reprezentuje najwyższy poziom!

Po miesiącu zacząłem czytać biznesowe książki po angielsku i uczestniczyć w szkoleniach od trenerów z USA, jako jedyna osoba z PL, wchodząc w dyskusje, zadając pytania, rozmawiając.

Przełamałam barierę w mówieniu, rozwinęłam swoje umiejętności i nabrałam pewności siebie. Rozwój językowy przyczynił się również do mojego awansu, z czego bardzo się cieszę.

Hej, dostałam tę pracę!! Usłyszałam, że nie było innej opcji niż pozytywny feedback, ponieważ na dwóch rozmowach byłam pewna siebie i bardzo dobrze komunikowałam się po angielsku. Już żadne rozmowy ani calle po angielsku nie są mi straszne.
Dzięki takim zajęciom i wsparciu Kornelii udało mi się zdobyć lepszą pracę w międzynarodowym środowisku, gdzie codziennie muszę korzystać z angielskiego. Czuję się dużo pewniej, rozmawiając w tym języku.Zobacz oryginał
Kiedyś bym umarła ze stresu, mówiąc po angielsku. Po lekcjach z Kornelią bez większego problemu brałam udział w wielogodzinnych rozmowach i rekrutacjach. Uczyłam się przez imersję w języku, forach, artykułach, wideo, a nie kułam podręcznikowe formułki.Zobacz oryginał
U mnie odwiecznym problemem był strach przed mówieniem. Myślę, że dzięki tym zajęciom zdecydowanie udało się to zredukować. Na co dzień pracuję w korporacji, teraz już nie mam problemu, żeby się odezwać np. na callach. Polecam wszystkim, którzy bali się odezwać, zapytać o cokolwiek.Zobacz oryginał
Zadzwoniła dziś do mnie w pracy osoba z IT (oddział w Indiach) w sprawie zgłoszonego przeze mnie technical issue. Rozmowa odbyła się po angielsku i muszę przyznać, że poszło bardzo dobrze! Nie stresowałam się i wszystko było dla mnie zrozumiałe.Zobacz oryginał
Zajęcia są bardzo przyjemne, zyskałam większą pewność w mówieniu, lepiej rozumiem, jak ktoś mówi do mnie. Całościowo czuję, że znacznie komunikacja mi się poprawiła w pracy w czasie spotkań z klientami.Zobacz oryginał
Cały czas mówimy, mówimy, mówimy, co bardzo otwiera różne klapki w głowie. I najważniejsza rzecz: dzięki naszym lekcjom poprawiłam swój angielski i dostałam wymarzoną pracę.Zobacz oryginał
Wielokrotnie podejmowałam próbę nauki angielskiego: sama w domu, na zajęciach grupowych. Zawsze kończyłam z przekonaniem, że już nigdy nie będę swobodnie rozmawiała po angielsku. Nadal się mylę i długa droga przede mną, ale już się nie boję mówić po angielsku publicznie!Zobacz oryginał
Spotkania raz w tygodniu nie tylko pomagają mi doskonalić język, ale również dodają pewności siebie. Dzięki regularnym konwersacjom przestałam się wstydzić mówić po angielsku. Teraz swobodnie przechodzę rozmowy kwalifikacyjne w tym języku, co jest dla mnie ogromnym sukcesem.Zobacz oryginał
Po ponad roku szlifowania angielskiego u Kornelii z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że znalazłam swój językowy safe space! Efekt? W końcu przełamałam się, żeby mówić swobodnie po angielsku i nie bać się bycia ocenianą.Zobacz oryginał
Lekcje z Kornelią umożliwiły mi przełamanie bariery językowej oraz naukę języka angielskiego na zaawansowanym poziomie. Dzięki temu podwyższyłam swoje kompetencje, co w znacznym stopniu wpłynęło na rozwój mojej ścieżki zawodowej.Zobacz oryginał
Największą wartością było przełamanie tej zwykłej blokady przed mówieniem. Teraz prowadzenie spotkań online czy pisanie maili do współpracowników idzie mi znacznie sprawniej i po prostu czuję się o wiele pewniej.Zobacz oryginał
W końcu dzięki naszym zajęciom przełamuję barierę z mówieniem. Nie stresuje mnie to już tak jak kiedyś i czuję się dużo pewniej na co dzień, w podcastach czy filmach dużo dokładniej wyłapuję wszystkie szczegóły. Polecam szczególnie osobom, które zaniedbały angielski.Zobacz oryginał
Szczerze żałuję, że nie miałam takiego nauczyciela w szkole. Wtedy angielski na pewno nie kojarzyłby mi się tylko z gramatyką i stresem, a z przyjemnością i realnymi postępami, które widzę dziś.Zobacz oryginał
Nasze zajęcia to nie zwykłe lekcje, ale prawdziwy girl power club. Dzięki naszym zajęciom mam odwagę mówić po angielsku, a jako benefit jestem dużo bardziej chętna do podejmowania nowych wyzwań w życiu.Zobacz oryginał
Dzięki nim zwiększyła się moja pewność siebie. Zajęcia stały się dla mnie jeszcze większą motywacją do nauki, ponieważ progres, który zrobiłam, i to, że na zajęciach jest druga osoba, napędzają mnie jeszcze bardziej. Czuję mniejszy stres związany z używaniem angielskiego.Zobacz oryginał
W tak luźnej formie słówka szybko się zapamiętują i ani razu nie poczułam, że boję się coś powiedzieć. Zadajesz bardzo ciekawe pytania, że aż chce się mówić i mówić.Zobacz oryginał
Dosłownie już po kilku lekcjach widzę u siebie postęp! Dlaczego jest efektywniej niż na innych kursach? Bo Kornelia zmusza do myślenia. Polecam każdemu, kto czuje, że utknął na poziomie średnim i chce w końcu zacząć używać pięknego angielskiego.Zobacz oryginał
Nasze lekcje dużo mi dają do myślenia. Po ostatnim temacie o dopaminie zagłębiłam się w temat i kupiłam sobie książkę „Niewolnicy dopaminy”, o której była mowa. Tematy są mega inspirujące.Zobacz oryginał
Zajęcia są intensywne, merytoryczne i w pełni wykorzystują czas, każdy element ma swoje miejsce i cel. Dzięki jej podejściu progres jest wyraźnie zauważalny, a motywacja rośnie z każdą lekcją.Zobacz oryginał
Wiem, że się nauczę, a nie tylko „przetrwam”.
Z żadnych innych zajęć nie wyniosłam tyle, co z tych dzisiejszych. W końcu znalazłam takie miejsce, gdzie wiem, że się nauczę, a nie tylko „przetrwam” kolejną lekcję.Zobacz oryginał
Większość kursów uczy angielskiego, a nie mówienia po angielsku. Znasz słówka i gramatykę, a w rozmowie i tak robi się mętlik.
U mnie przez większość sesji mówisz Ty. Na tematach i sytuacjach, które masz w pracy, aż mówienie przestanie stresować.

„Wielokrotnie próbowałam: sama w domu, na zajęciach grupowych. Zawsze kończyłam z przekonaniem, że nigdy nie będę swobodnie rozmawiać. Teraz już się nie boję mówić po angielsku publicznie!”Monika Czyż, kosmetolog
Kiedy mówisz przy innych, szybciej oswajasz się z angielskim, bo ćwiczysz dokładnie to, co dzieje się na prawdziwym spotkaniu. Żeby to działało, nikogo nie zapisuję przypadkowo. Osoby do duo i trio dobieram pod cele i osobowość, tak żeby rozmowa się kleiła, a efekty przychodziły szybciej.
Sesje w trzy osoby. Na przełamanie bariery w codziennych kontaktach biznesowych.
Dwie osoby dobrane pod siebie. Masz partnera do rozmowy i dużo czasu na mówienie.
Program ułożony tylko pod Ciebie.
Nie zaczynamy od podręcznika ani od testu gramatyki. Zaczynamy od tego, co ma się wydarzyć po angielsku w Twojej pracy.
Ustalamy Twój cel, poziom i sytuacje, w których używasz angielskiego. Wybieramy formę: duo, trio albo 1:1.
Do duo i trio dobieram osoby o podobnych celach i pasującym charakterze. Układam plan pod to, co Cię czeka w pracy.
Większość czasu mówisz Ty. Pracujemy na aktualnych tematach i Twoich sytuacjach: negocjacji, prezentacji, callu.
Dostajesz materiały i zadania. Używasz nowych zwrotów na prawdziwych spotkaniach, a na kolejnej sesji omawiamy, jak poszło.
Nie przerywam co zdanie. Wyłapuję błędy, przez które tracisz sens albo pewność.
Bierzemy je z podcastów i artykułów i od razu używasz ich w rozmowie.
Pracujemy nad tym, co każe Ci milczeć, a nie tylko nad gramatyką.
Bez dopłat za materiały i bez kupowania podręczników.
Masz rozmowę rekrutacyjną po angielsku? Zwroty i struktury, które podkreślą Twoje kompetencje i pomogą przejść rozmowę bez stresu, niezależnie od poziomu.
Bo nie robimy kolejnego kursu gramatyki. Pracujemy nad mówieniem: przez większość sesji mówisz Ty, na sytuacjach z Twojej pracy, a ja poprawiam to, co naprawdę przeszkadza. Wielu moich kursantów przyszło po latach w szkołach bez efektu.
60 minut. Sesje odbywają się online, więc łączysz się z biura, z domu albo z delegacji.
Nie. Nie musisz nikogo przyprowadzać. Partnera do duo i osoby do trio dobieram sama, pod Twój cel i charakter.
Na rozmowie wstępnej pytam o cel, poziom i to, w jakich sytuacjach używasz angielskiego. Łączę osoby, które idą w podobnym kierunku i dobrze się ze sobą rozmawiają.
Duo wybiera najwięcej osób: szybko się otwierasz i dużo mówisz. Trio sprawdza się przy przełamywaniu bariery w codziennych kontaktach biznesowych. 1:1 jest dla tych, którzy przygotowują się do konkretnego wydarzenia albo chcą programu tylko dla siebie. Jeśli nie wiesz, pomogę wybrać na rozmowie wstępnej.
Tak. Każda forma ma pakiet startowy na 4 sesje. Kiedy zobaczysz, że to działa, możesz przejść na większy pakiet, w którym sesja wychodzi taniej.
Tak. Zadania są krótkie i praktyczne, ale bez nich postępy są dużo wolniejsze. Sesje dają kierunek, a utrwalasz to między nimi.
Tak. Każda osoba w duo płaci za siebie, cena z pakietu dotyczy jednej osoby.
Na dowolnym. Plan układam pod to, gdzie jesteś teraz, a nie pod podręcznik na konkretny poziom.
Jeśli odwołasz sesję najpóźniej 48 godzin wcześniej, nie przepada. Odrabiamy ją w innym terminie.
Tak, oczywiście. Fakturę wystawiam także na firmę.
Ja i mój zespół, w którym są też native speakerzy. Na rozmowie wstępnej ustalamy, kto najlepiej pasuje do Twojego celu.
Napisz kilka słów o sobie i o tym, do czego potrzebujesz angielskiego. Odezwę się, żeby umówić rozmowę i dobrać formę.